LIsty młosne -wersja raczej papierowa

Czytasz wersję archiwalną tematu "LIsty młosne -wersja raczej papierowa" z forum www.forum.emilosc.com/



bluehat - Pią 06 Lip, 2007
Hej dziewczyny czy byloby dla was przyjemne gdyby ktos do was pisał listy miłosne (najlepiej tajemniczy nieznajomy) ale nie emaile czy sms-y tylko w wersji papierowej w kopercie, etc.?
(Znaczy moze te maile i smsy sa symbolem naszych czasow ale papier ma chyba lepszy klimat:P)

Co Wy na to?



AneczkaG - Pią 06 Lip, 2007
Przyznam szczerze, ze nie pamietam, kiedy dostalam jakis tradycyjny list milosny. A nawet jak dostawalam, to na wyklej bialej kartce, bez zadnych "milosnych" dodatkow. Za to maili i smsow... nawet nie zlicze. Chyba znak czasow. Nie musisz czekac, masz wszystko od razu. Wiadomosci docieraja z predkoscia blyskawicy, co chyba nieuniknione w swiecie, w ktorym ciagle sie pedzi. Oprocz tekstu mozesz przeslac cokowiek chcesz - wlasnoreczne nagranie, filmik ze striptizem, tapete w rozyczki na komorke - cokolwiek przyjdzie ci do glowy. Oprocz zapachu, poki co


marta - Pią 06 Lip, 2007
Ja chyba nigdy nie dostałam takiego typowego "listu miłosnego". Jak wyżej napisała AneczkaG, są już one wypierane przez smsy, maile, telefony. Wiadomo, wiadomość trafia do odbiorcy szybciej, choćby był on na drugim końcu świata
W sumie trochę szkoda, bo na pewno miło byłoby usiąść czasem wieczorem, wyjąć dawne listy z szuflady i powspominać... Ja na pewno ucieszyłabym się, gdybym za którymś razem zamiast smsa dostała taki tradycyjny list
"Papier ma lepszy klimat", o tak, zdecydowanie się z Tobą zgadzam


Bestmen - Pią 06 Lip, 2007
"Papier ma lepszy klimat", o tak, zdecydowanie się z Tobą zgadzam


Zdecydowanie również się zgadzam. Jak chce zrobić mojej niespodzianke, wysyłam np. kartke z czymś miłym napisanym zwykłą pocztą. Jak dla mnie zadna radocha dostać na maila karteczke - ani na stole sie tego nie postawi, ani sie nie dotknie...stanowczo nie romantyczne są smsy i maile Takie to czasami robione na "chybcika", bez zastanowienia ... Bo wydaje sie to mało istotne - i dla mnie faktycznie jest



AneczkaG - Pią 06 Lip, 2007
Takie to czasami robione na "chybcika", bez zastanowienia ... Bo wydaje sie to mało istotne - i dla mnie faktycznie jest


To zalezy... widocznie nie dostales jeszcze takiego maila czy smsa, ktory zburzylby twoj spokoj na dlugo, snil sie po nocach, w na samo spojrzenie na komorke czulbys motylki nie tylko w zoladku ale i w glowie... ze nie wspomne o innych czesciach ciala
Nie wiem, moze ja mam takie podejscie, bo smsy czy maile latwo ukryc, jak sie w podwojnych zwiazkach zyje...


sextutor - Pią 06 Lip, 2007


Bestmen - Pią 06 Lip, 2007
Sms od kochanki? Oj tak - dreszczyk gwarantowany hehehe Aczkolwiek ja jako typowy przedstawiciel męskich szowinistycznych świń jestem zazwyczaj niewzruszony jesli chodzi o listy, maile i smsy


AneczkaG - Pią 06 Lip, 2007
a jak silnie zapadają w pamięć, kiedy musimy je wykasować z komórki... jak wypalone żelazem...


Mam pare takich


Pacia - Pią 06 Lip, 2007
Hej dziewczyny czy byloby dla was przyjemne gdyby ktos do was pisał listy miłosne (najlepiej tajemniczy nieznajomy) ale nie emaile czy sms-y tylko w wersji papierowej w kopercie, etc.?
(Znaczy moze te maile i smsy sa symbolem naszych czasow ale papier ma chyba lepszy klimat:P)

Co Wy na to?



Ja dostaję listy miłosne uwielbiam je, jak je czytam to płacze
Bo dostaje je od kogos kogo tu nie ma.
Ale uważam że takie listy papierowe są bardzo fajne i maja wiekszą wartość niż te wszystkie elektroniczne smski czy maile.


aniuchat - Pią 06 Lip, 2007
Oj ja dostawalam lisciki i listy milosne,na lekcjach i na przerwach i to bylo bardzo mile.Czsami znalam autora,czasem nie,ale zawsze poprawialo i to humor,co wiecej wiele z nich tych najfajniejszych mam w swojej zaczarowanej skrzyneczce pamieci.Powiem wiecej sama stosuje te forme wyrazania uczuc bo niekeidy latwiej mi pewne rzeczy wyrazic na pismie niz ujac slowami.Uwazam ze to bardzo romantyczne i szkoda,ze pomalu odchodzi do lamusa,bo to niezwykle uczucie dostac list,odpakowac go z koperty i rozczytac sie w tresci milosnych wyznan autora...


miska - Pią 06 Lip, 2007
a ja mam calutką szufladę listów miłosnych od mojego Misia wszystkie pochodzą z czasów gimnazjum i są takie słodkie ...serio lubię je czasem poczytać!teraz już ich nie dostaję bo mój Miły już się nie wstydzi powiedzieć tego o czym wcześniej pisał ahhh...chyba mu zasugeruję


zielona87 - Pią 06 Lip, 2007
ja dostalam kiedys od bylego taki list,ale na zywklej kartce...ale i tak to bylo cudowne... teraz chyba nie mam na co liczyc... eh:( a szkoda, bo to takie romanczyczne:)


Ivona - Pią 06 Lip, 2007
Hej dziewczyny czy byloby dla was przyjemne gdyby ktos do was pisał listy miłosne (najlepiej tajemniczy nieznajomy) ale nie emaile czy sms-y tylko w wersji papierowej w kopercie, etc.?
(Znaczy moze te maile i smsy sa symbolem naszych czasow ale papier ma chyba lepszy klimat:P)

Co Wy na to?



Zdecydowanie tak Jeszcze w gimnazjum pare takich przyszło i bylo to bardzo miłe. Pare razy od mojego kochania dostałam nie raz kawałek papieru z wierszem napisanym specjalnie dla mnie Chociaż powiem, że już dawno nie dostaje...
Ale jest to naprawde urocze uczucie postać taki liścik a nie maila czy smsa. Listy miłosne pomimo wszystko mają swój urok.


AneczkaG - Pią 06 Lip, 2007
Oj ja dostawalam lisciki i listy milosne,na lekcjach i na przerwach


Jeszcze w podstawowce 'chodzilam' z kolega z klasy i oczywiscie lisciki na lekcjach sobie wysylalismy na potege. Nawet na klasowkach. Przy czym na klasowkach z matmy wysylalam mu sciagi zamiast wyznan milosnych a nauczycielka nigdy sie nie domyslila, tylko sie smiala z nas, ze nawet na klasowce nie mozemy bez siebie wytrzymac


sextutor - Pią 06 Lip, 2007
Pisało się kiedyś... w czwartej klasie podstawówki nawet odpisywałem od kolegów (z błędami) i wysyłałem mojej anorektycznej miłości taki standardowy list, w którym pierwsze litery każdego zdania składały się na słowo KOCHAM. Później pisałem już od serca... konkretnie, co chcę z adresatką zrobić. Działało lepiej niż wiersze... nigdy nie pojmę dlaczego?


thereasonofme - Sob 07 Lip, 2007
moim zdaniem przelewanie slow na papier ma znacznie wieksze znaczenie niz klepanie ich na klawiaturze
mimo wszystko
czy pisalem ? no ba pewnie ze pisalem i to na peczki ich pisalem kiedys mialem do tego glowe a teraz zamiast tego usilnie chcialbym sie nauczyc hiszpanskiego
i wyobrazam sobie zdziwienie mojej partnerki gdybym w tym ze jezyku jej milosc zaczal wyznawac
szeptac do uszka
hehehe


zielona - Nie 08 Lip, 2007
Taki romantyczny list dostałam w walentynki rok temu. Byl w bialej kopercie pisany na zwykłej czerwonej kartce papieru... bez podpisu ale domyslilam sie kto to
Pamietam tą całą sytuację, było mi bardzo przyjemnie, ale niestety nie chciałam być z tym chłopakiem i do dziś nic z tego nie wyszło, chociaz wiem na pewno że on nadal chciałby ze mną być ( a szkoda bo to fajny facet).
Muszę powiedzieć, że listy miłosne sa czymś naprawdę cudownym i czymś o czym każda kobieta marzy. Lecz niestety wszystko zależy w tej kwestii od panów...


dasti - Nie 08 Lip, 2007
Listy na papierze maja swój urok,ale nie znaczy to,że są więcej warte niż e-mail


thereasonofme - Pon 09 Lip, 2007
ie znaczy to,że są więcej warte niż e-mail


sa moim zdaniem gdyz jest to rzecz namacalna przez list mozna sie duzo domyslac co sie z nim dzialo jak byl pisany czy w pospiechu czy z wyczuciem zamysleniem
moim zdaniem jest znaczna roznica miedzy mailem a zwyklym listem
zreszta slyszal ktos aby wysylac milosne maile ?


AneczkaG - Pon 09 Lip, 2007
zreszta slyszal ktos aby wysylac milosne maile ?


Ja dostawalam i dostaje duzo maili milosnych Z reszta nie dalej jak pol godziny temu sama takiego wyslalam
Poza tym maja one ta zalete, ze niezaleznie gdzie jestes, jak masz tylko dostep do komputera i netu - mozesz je przeczytac kolejny i kolejny raz. Latwiej jest przeslac np ulubiona piosenke albo nagrac kilka slow albo linka do zdjec, ktore sa dla was obojga BARDZO wazne.


Bestmen - Pon 09 Lip, 2007
Listy na papierze maja swój urok,ale nie znaczy to,że są więcej warte niż e-mail


E mail można napisać w przerwie miedzy kanapką a herbatką, albo nawet i w trakcie oglądania pornola Żeby napisać fajny list - prawdziwy - trzeba zadać sobie troche trudu. Iść na poczte, kupić koperte i znaczek, napisać wersje próbną, sprawdzić na błedy ort., ładnie pisać, myslec nad tym co sie pisze, bo nie mozna wcisnąć backspace itd itp... Dla mnie emaile są wogóel nie romantyczn e:P


AneczkaG - Pon 09 Lip, 2007
Ja tam bede milosnych emaili bronic do ostatniej kropli krwi
Milosne sie pisze duzo dluzej niz normalne - najpierw jest pomysl, potem sie ze sto razy uklada w glowie, jak to napisac, zeby mialo rece i nogi, zeby oddalo wszystkie uczucia... To sa rzeczy, ktorych nie wymysla sie pomiedzy czytaniem wiadomosci a komentarzy.
Jak mowie, przezylam takie maile, kiedy plakalam ze wzruszenia, kiedy te kilka slow podniecalo mnie bardziej niz stado przystojnych chlopow, kiedy otwierajac poczte dostawalam takich herzklekotow i wypiekow, ze ledwo moglam oddychac.

Nie wiem, moze ja mam takie podejscie, bo pisze glownie te maile milosne na duza odleglosc, wiec jak bym miala czekac 2 tygodnie na list albo i dluzej, to by mnie cholera wziela i bym sie dawno odkochala

Poza tym nawet w czasach, kiedy pisywalam jeszcze tradycyjne listy, nigdy nie pisalam listow probnych, nie siedzialam ze slownikiem, tylko pisalam "na zywiol"


Ivona - Pon 09 Lip, 2007
Nie wiem, moze ja mam takie podejscie, bo pisze glownie te maile milosne na duza odleglosc, wiec jak bym miala czekac 2 tygodnie na list albo i dluzej, to by mnie cholera wziela i bym sie dawno odkochala


W tym masz dużo dużo racji Bo ja też bym nie wytrzymała jakbym miała czekać tak długo. No ale inaczej jak można komuś wysłać lub dać do rąk własnych jak się ma tą drugą połówkę lub symaptie tu na miejscu.


Bestmen - Wto 10 Lip, 2007
AneczkaG, ale przecież sporą część swojego dorosłego miłosnego życia spędziłać bez internetu, a przynajmniej wszyscy tego internetu nie mieli, powiedzmy 10 lat temu Wiec jak przeżyłaś bez tych emaili? , bez smsów?


AneczkaG - Wto 10 Lip, 2007
10 lat temu, Slonce, to ja grzecznie studiowalam,
w podstawowce, owszem, lisciki na lekcjach pisalam, w szkole sredniej - dzwonili do mnie chlopcy,
potem przez pewien czas, jakies 9 lat temu faktycznie listy pisalam, ale tylko dlatego, ze moj chlopak nie mial telefonu ani netu (teraz temu samemu juz maile pisze i na Skypie gadam)
ale mniej wiecej wtedy posiadlam bylam internet i juz sie od niego nie oderwalam,
poza tym zawieruchy uczuciowe zaczely sie w moim zyciu jakies 4 lata temu, wiec net juz na dobre hulal
co do smsow - no faktycznie, to tylko 8 lat...


Bestmen - Wto 10 Lip, 2007
No ale jak widzisz dało sie przeżyć, odkochać sie nie odkochałaś, wiec nie jest tak zle z tymi papierowymi badziewiami


AneczkaG - Wto 10 Lip, 2007
Bestmen, co do tego, czy sie nie odkochalam, to sprawa jest kontrowersyjna. Nie chce demoralizowac ani ciebie, ani reszty tego forum, ale wez pod uwage, ze ja o tych mailach to o kilku mezczyznach pisze.


Matix - Wto 10 Lip, 2007
Lepiej wytlumacz najpierw dokladnie bo nie kazdy moze to zrozumiec

Woz transmisyjny telewizji trwam - MODEL PAPIEROWY
Zabawa w kamien, papier i nozyczki
Pozycja dla facetow z nienajwiekszym penisem
  • malwina kusior blog
  • lotta alla mafia
  • dyplom dla informatyka wzor
  • heyah wniosek duplikat karty
  • alfred austin
  • time i czytanie z niego
  • plus gsm salon szczecin
  • adam bensz
  • uprawnienia
  • Przegląd wypowiedzi z for dyskusyjnych ; Index